środa, 27 maja 2015

Wiecie co jest najpiękniejszego w końcówce maja? W większości miejsc pojawiają się już kwitnące dzikie róże, chociaż niektórzy będą musieli poczekać na nie do czerwca. Wykorzystajcie ten okres jak najlepiej, ponieważ kwiaty te nie tylko fantastycznie pachną, ale również posłużą Wam do stworzenia niezwykle aromatycznych przetworów, przypominających o lecie w nawet najmroźniejsze, zimowe dni.

Także korzystajcie z tego niezwykle krótkiego sezonu jak najlepiej. Oskubcie krzaczek mamie, cioci lub sąsiadce i nie przejmujcie się, że patrzą na Was krzywo. Z pewnością rozchmurzą się, kiedy wręczacie im słoiczek, w którym znajdzie się domowa konfitura z płatków róży. Jeśli zabierzecie ich więcej, możecie również przygotować pyszny cukier różany, który robiłam w ubiegłym roku. Przepis znajdziecie klikając tutaj.

Konfitura z płatków róży nie wymaga od was jedynie trochę wysiłku włożonego w jej ucieranie. Ale warto pomęczyć się chwilę, gdyż w zamian otrzymacie coś, co rozpieści wasze kubki smakowe.

Konfitura z płatków róży

.

czwartek, 21 maja 2015

W ubiegły weekend, w samym centrum pochmurnej Warszawy, znalazłam malutki kawałek słonecznej Brazylii. Wszystko to za sprawą warsztatów koktajlowych zorganizowanych przez Ballantine'sa Brasil. Nie słyszeliście jeszcze o nim? Zmieńcie to przy najbliższej okazji, bo dzięki dodatkowi limonek, alkohol ten świetnie nadaje się do przygotowywania letnich drinków!

Z warsztatów przywiozłam dla Was sporo zdjęć, solidną dawkę wiedzy na temat tworzenia koktajli oraz kilka pomysłów na naprawdę smaczne drinki, którymi dzielę się z Wami poniżej.

Drink Ballantines

.
wtorek, 19 maja 2015

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, co jest najlepszym weekendowym jedzeniem, mak dla Was prostą odpowiedź. Jak dla mnie, sobotnio-niedzielne leniuchowanie nie może obyć się bez wszelkiego rodzaju placuszków, racuszków, naleśniczków i wszystkim im podobnym cudom z patelni. Nie znam nikogo, kto byłby w stanie się im oprzeć. Co więcej, ich przygotowywanie bardzo mnie relaksuje, a cały dom wypełnia się wówczas tak pięknym zapachem, że możnaby je jeść wprost z patelni.

Dzisiaj mam dla was przepis na racuchy ze smażonym twarogiem. To doskonały sposób na wykorzystanie nieco starszego sera. Mam też cenne info dla wszystkich liczących kalorie. Ser smażymy bez tłuszczu, a same racuszki doskonale udadzą sie także, jeśli upieczcie je w piekarniku.

Racuchy ze smażonym twarogiem

.

poniedziałek, 04 maja 2015

Trochę długo nic się tutaj nie działo, ale właśnie zmieniam ten stan rzeczy i nadrabiam wszystkie zaległości. Co powiecie na taką zapiekankę makaronową z bakłażanem? Przepis powstał zupełnie przypadkiem, kiedy w ciągu 2 minut musiałam zmienić plany obiadowe. Jak się okazuje, nawet w tak krótkim czasie można wymyślić coś naprawdę pysznego :) A jaki jest wasz sposób na ekspresowy obiad? 

Zapiekanka makaronowa z bakłażanem

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Każdy lubi od czasu do czasu zjeść porządnego burgera, czyż nie? Przyznam szczerze, że trochę znudziły mi się ich klasyczne wersje, dlatego zawsze staram się je przygotować w nieco nietypowy sposób. Tym razem stworzyłam burgery, które z zewnątrz wyglądają bardzo niepozornie, ale za to w środku kryją smakowitą niespodziankę. 

Zdjcie%2026.04.2015%2015%2050%2033

Potrzebujemy:

  • 300 g mielonej wołowiny
  • 1 duży, pieczony burak
  • szczypta posiekanego koperku
  • kilka plasterków ogórka
  • kilka grubych plastrów pomidora
  • 3 bułki pełnoziarniste
  • rukola
  • ziemniaki
  • olej do smażenia
  • śmietana
  • 100g sera pleśniowego
  • domowej roboty ketchup
  • sól, pieprz

Przed przygotowaniem burgerów, buraka obieramy i kroimy w niezbyt dużą kostkę. Mieszamy go z drobno posiekanym koperkiem. Solimy i delikatnie pieprzymy

Mięso dzielimy na trzy porcje. Z każdej z nich formujemy kulę, a następnie na środku tworzymy spore zagłębienie. Wkładamy w nie buraki oraz rozkruszamy trochę sera pleśniowego. Następnie "zamykamy" kulę, tak aby powstał kotlet. Musimy robić to uważnie, aby nie dać szansy na wycieknięcie sera.

Burgery smażymy z obu stron przez ok 10-15 minut (wszystko zależy od ich grubości i stopnia wysmażenia jaki preferujecie)

W międzyczasie na oleju możecie usmażyć frytki. Jeśli chcecie, aby były naprawdę niezwykłe przygotujecie je w toskańskim stylu wg. Nigelli -> przepis znajdziecie tutaj

Gdy burgery będą gotowe wystarczy już tylko złożyć całość. Bułka, rukola, ogórek, pomidor, mięso, trochę sera i znów bułka. Czy można życzyć sobie czegoś więcej? Burgery podawajcie z domowej roboty ketchupem lub prostym sosem który powstanie z wymieszania śmietany i rozgniecionego sera pleśniowego. Świetnie sprawdzą się również jako dip do frytek.

Smacznego!

-------------------------------------------------

Kochani, ten przepis bierze udział w konkursie organizowanym przez sklep E-Gustus. Będę Wam bardzo wdzięczna jeśli wejdziecie na blog sklepu i tam oddacie głos na moje burgery. Przy okazji wy też macie szansę na nagrody :) Także do dzieła :)

00:13, panna_ce
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 lutego 2015

Ten przepis miałam w głowie już od dłuższego czasu. Pomyślałam sobie, że idealną okazją żeby go zrealizować będzie walentynkowe śniadanie. Dobry sposób żeby zjeść coś ciekawszego niż kanapka z serem, przy jednoczesnym unikaniu wszystkiego co z nieznanych przyczyn na siłę przybiera kształt serduszek:) wyszły fantastycznie i od dziś mogę nimi rozpoczynać każdy weekend.

Nie do końca wiedziałam jak je nazwać, bo w końcu ani to tosty, ani klasyczne muffiny. Ostatecznie, ze względu na ich kształt, zdecydowałam się na tę drugą wersję. A może Wy macie lepsze propozycje? Wpisujcie je w komentarzach :) ale najpierw wypróbujcie ten przepis.

image7

Wytrawne muffinki na śniadanie

Potrzebujemy (na 5 muffinek)

  • 5 kromek chleba tostowego
  • 5 niedużych jajek
  • 5 plasterków żółtego sera
  • 5 plasterków pikantnego salami
  • łyżeczka masła
  • szczypiorek
  • sól, pieprz
  • (Opcjonalnie) słodki sos chilli

Przygotowanie tych muffinek jest niezwykle proste i nie powinno zająć Wam dużo czasu. Wystarczy kilka kroków.

1. Nasmarujcie średniej wielkości kokilki masłem

2. Z każdej kromki chleba tostowego odetnijcie skórkę, a następnie rozwałkujcie chleb bardzo cienko.

3. Do kokilek włóżcie po jednej kromce. Następnie włóżcie plasterek salami i pokrojony w paski plasterek sera. Na samym końcu do każdego naczynia ostrożnie wbijcie jajko. całość doprawienie solą i pieprzem

4. Muffinki zapiekance przez ok. 8- 10 minut w temperaturze 160 stopni. Do momentu aż białko się zetnie, ale żółtko pozostanie lekko płynne. 

5. Po wyjęciu z piekarnika posypie muffinki szczypiorkiem, a jeśli lubicie skrócie jajka słodko ostrym sosem.

smacznego!

00:01, panna_ce
Link Komentarze (2) »
środa, 11 lutego 2015

Na ostatnich zakupach w moim koszyku zupełnie przypadkiem znalazł się koper włoski. Dopiero po przyjściu do domu zaczęłam się zastanawiać co z niego przygotować. Ostateczny wybór padł na sałatkę, bo pachniał tak pięknie, że aż szkoda było go gotować. Tak powstała improwizowana sałatka z koprem włoskim i gruszką.

Sałatka z koprem włoskim

Sałatka z koprem włoskim i gruszką

Potrzebujemy: (na 4 porcje)

  • 1 bulwę kopru włoskiego
  • 2 garści rukoli
  • 1 dojrzała gruszka
  • garść pestek dyni
  • garść suszonej żurawiny 
  • Łyżeczka miodu
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżeczka musztardy
  • łyżka emulsji balsamicznej
  • sól, pieprz, świeży tymianek

Przygotowanie tej sałatki jest niezwykle proste i nie powinno zająć Wam więcej niż 10 minut. Zacznijcie od oczyszczenia kopru włoskiego z nieco obitych lub zeschniętych wierzchnich warstw. Następnie przekrójcie go na pół, usuńcie dolny kawałek, który jest korzeniem i pokrótce go w cienkie piórka. Obraną gruszkę również pokrójcie w plasterki.

W międzyczasie przygotujcie dressing z musztardy, oliwy, emulsji balsamicznej i soku z cytryny. Wystarczy wszystko ze sobą wymieszać. Warto też na suchej patelni uprażyć pestki dyni. Wszystkie składniki sałatki mieszamy ze sobą, a tuż przed podaniem skrapiamy dressingiem. Świetnie będą pąsową do niej grzanki czosnkowe.

23:45, panna_ce
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lutego 2015

Bardzo długo nie robiłam pierogów, chwytając sę każdej możliwej wymówki, aby wymigać się od ich przygotowania. Dlaczego? Powód był bardzo prosty - za nic w świecie nie chciało mi wyjść idealne ciasto, albo chociaż takie, które będzie akceptowalne. Zawsze kończyłam z mączną grudą, z którą niewiele dało sę zrobić. W końcu postanowiłam sie pzelamać.

Pewnego dnia uzbroiłam sie w kilogramy mąki oraz tuzin dobrych rad i zamknęłam się w kuchni. Metodą prób i błędów udało mi sie w końcu dotrzeć do przepisu we mojej opinii idealnego. Ciasto jest mięciutkie i niezwykle łatwo się rozwalkowuje, a co najważniejsze bardzo długo utrzymuje sprężystość. Jeśli tak jak ja mieliście problem z ciastem na pierogi te przepis jest dla was.

image5

Idealne ciasto na pierogi

Potrzebujemy:

  • 300 g mąki pszennej
  • 250 ml wrzącej wody
  • 25 g masła
  • szczpta soli

Masło rozpuszczamy w gorącej wodzie. Przesianą mąkę mieszamy z solą, a następnie stopniowo dodajemy wodę, mieszając ją z mąką. Zagniatamy ciasto i energicznie wyrabiamy przez około 10 minut. 

Ciasto zawijamy w folię spożywczą lub odkrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy na około pół godziny. Następnie rozwałkowujemy ciasto, wykrawamy, wykładamy nadzienie i formujemy pierożki.

 

23:40, panna_ce
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39


Kulinarny Blog Roku

Przepisy konkursowe





Bądź na bieżąco

Polub na Facebooku

Obserwuj na Twitterze

Śledź na Pinterest
Pinterest

Podglądaj na Stylowi.pl

Partnerzy

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Odszukaj.com - przepisy kulinarne
zBLOGowani.pl
stat4u
 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Google+ -------